Dzielimy się tym co ważne

blog Speednet

Enterprise Architect’a albo się kocha, albo nienawidzi. Dla analityka to zawsze trudna relacja – często jest to po prostu „małżeństwo z rozsądku”. Warto co jakiś czas się szkolić, poznawać nowinki i przede wszystkim spotykać się z innymi użytkownikami tego kolosa. Dlatego też zdecydowałem się wziąć udział w konferencji zorganizowanej przez Enterprise Architect User Group (wielkie brawa dla Jackie i Iana Mitchell oraz Jacka Woynarowskiego) w gdańskim Starterze http://www.eausergroup.com/component/content/article/16-next-event/172-gdansk-event-may-2019-abstracts-and-speakers 24 maja 2019 roku. Agenda naładowana była tematami, o których warto dowiedzieć się więcej, porozmawiać, posłuchać zaawansowanych użytkowników. Trzeba było uważnie wybierać ścieżki aby stracić jak najmniej. Praktycznie każdy prowadzący wnosił wiele ciekawych wątków do mojego (jakże skromnego) pojmowania możliwości, jakie drzemią w słynnym „Enterprajsie”. W dyskusjach kuluarowych można było dać upust nieco swojej frustracji dotyczącej ułomności Architecta – skomplikowaniu, trudności w integracji z innymi systemami, publikacji i współpracy z klientem. Kilka dni po konferencji uruchomiłem EA, przejrzałem swoje modele i z ogromną pokorą wróciłem myślami do zagadnień podejmowanych przez prowadzących wykłady i warsztaty. Model systemu infrastruktury drogowej i wodnej w Holandii zaprezentowany przez  Jana de Laifde czy model systemu planowania i zarządzania pracami budowlanymi i utrzymaniowymi zarządu dróg w Montrealu zaprojektowany i zaprezentowany przez Lidię Bontems – to było coś, co zrobiło wrażenie absolutnie na wszystkich uczestnikach spotkania. Utemperowało ego, pokazało miejsce w szeregu oraz ogrom możliwości, które czekają na odkrycie w EA. Z pewną zazdrością myślałem o kolegach i koleżankach po fachu, którzy włożyli ogromny wysiłek w przybliżenie możliwości tego narzędzia szerszemu niż tylko analitycy biznesowi i systemowi gronu. Na […]

Czytaj dalej

Istria – a part of Croatia that is commonly regarded as Italy basically, both by native Croatians, and long-time tourists who have already visited both places several times. Indeed there is something in this statement, the whole region just seems to have this lazy, relaxed, slow-life, drink-coffee-whole-morning feeling. And by the way, this drink coffee stuff is not an oversimplification – they do have these café literally on every corner and people there do indeed drink coffee and smoke cigarettes inside. Personally, I don’t have that much of an experience with Italy, but it somehow feels Italian.

Czytaj dalej

W celu poprawy jakości naszych usług używamy ciasteczek.

Możesz je zablokować poprzez zmianę ustawień przeglądarki.