19 Październik 2018

Relacja z konferencji ReQuest 2018

analiza biznesowa spotkania

Autor: Mikolaj Kortalla

Relacja z konferencji ReQuest 2018

Nie jest łatwo zostać analitykiem biznesowym i wykorzystywać cały arsenał narzędzi służących dobrej analizie. Tym bardziej, ważne jest, aby ciągle się rozwijać lub chociażby przypominać sobie czasem, co w tej pracy jest naprawdę istotne i nadaje sens obecności analityka w projektach. W tym właśnie celu udałem się na kolejną już konferencję ReQuest, tym razem do Warszawy.

Pociąg o 5:30 nie jest zazwyczaj pełen ludzi z energią, ale tym razem było inaczej. Okazało się, że w Trójmieście jest ogromna liczba zapaleńców – analityków, którzy ciągle znajdują siłę, by dowiedzieć się czegoś nowego, nawet kosztem wstania z łóżka o czwartej rano.

Organizatorzy (m.in. dzięki uporowi uczestników poprzedniej edycji) podzielili konferencję na dwa dni. Pierwszego dnia odbywały się wykłady (19 do wyboru!), a drugiego dnia warsztaty (10 do wyboru). Uczestnicy mieli więc nie lada wyzwanie jeśli chodzi o wybór zajęć oraz ścieżek językowych, dodam, że mniej więcej połowa programu prowadzona była w języku angielskim.

Na pierwszy ogień wybrałem wykład Andrzeja Sobczaka, „Analityk i architekt w czasach automatyzacji i robotyzacji biznesu.” Moim zdaniem, to jeden z najlepszych wykładów na całej konferencji. Automatyzacja procesów to coś co tygrysy-analitycy lubią najbardziej, ale robotyzacja to już wyższy poziom abstrakcji. Będę bardzo wdzięczny, jak znajdę projekt, w którym warto będzie wprowadzić robota do biura!

Mikołaj Kortalla na konferencji

Kolejne dwa wykłady to nasze trójmiejskie osobistości: Hania Tomaszewska i Elena Zhukova. Pierwsza z nich opowiedziała o sięganiu do strategii i analizie organizacji w poszukiwaniu prawdziwego celu przedsięwzięcia w który się angażujemy. Nowe wydanie „Błędów w analizie z praktyki.”, to kontynuacja zeszłorocznych zwierzeń, jednak podane przykłady rzuciły światło na zupełnie inne obszary potencjalnych „wtop”.

Elena skupiła się głównie na problemach w komunikacji i wspólnym rozumieniu tych samych rzeczy nie tylko przez klienta i analityka, ale i wszystkich członków zespołu developerskiego: programistów, architekta, testerów. Niby oczywiste, a jednak jeśli się nie dopytasz, to nie będziesz mieć pewności. Okazało się, że jest to element, który przewijał się w mojej głowie podczas całej konferencji.

Na prelekcję Jacka Wieczorka czekałem z niecierpliwością. Autor słynnych „Labiryntów Scruma nie zawiódł, dostarczył porcję przemyśleń, które uchronią przed pułapkami „zwinnego analityka”. Garść technik dla „zwinnego” dostarczył również Michał Bartyzel, specjalista od trudnych rozmów.

Kolejna przedstawicielka trójmiejskiej analizy, Agnieszka Kugler opowiedziała o doświadczeniach prowadzonego przez siebie zespołu analityków, którzy stali się „Agile business analysts”. Dobrze jest posłuchać o drodze do zwinności w dużej korporacji. Jak wiele pracy, wysiłku i pieniędzy to kosztuje.

Michał Wolski zaprezentował jak istotne jest odniesienie się do architektury korporacyjnej przy analizie biznesowej i systemowej. Pozwala to na uniknięcie kosztownych porażek, zdecydowanie warto!

Kolejna sekcja dotyczyła miękkich elementów i pozwoliła nieco oderwać się od analitycznych narzędzi. O swoim biznesie i idei grywalizacji, jako sposobie podnoszenia zaangażowania opowiedziała Anna Jankowiak (oczywiście z Trójmiasta). Miło wspominam ten występ. Nie tylko dlatego, że lubię grywalizację, ale i dlatego, że wygrałem konkurs na najlepszy pomysł na fabułę gry dla pracowników IT 🙂

Tomasz Furgalski show! Ciało migdałowate w mózgu człowieka zdominowało jego żywiołową prezentację. Niby nic nowego, ale do końca pobytu w Warszawie większość żartów i dyskusji kończyła się nawiązaniem do tego wystąpienia. Wykład miał być o komunikacji – ale nic ona nie da, jeśli nasz rozmówca nie zakwalifikuje nas (na bazie własnych automatycznych, nieuświadomionych algorytmów) jako „ok, jestem ciekawy co masz do przekazania”. Jeśli widzicie w swoich zespołach, firmach IT problemy z komunikacją – polecam Tomasza Furgalskiego.

Jarosława Łojewskiego nie trzeba przedstawiać (a na pewno nie w Trójmieście). „Jak sprzedać swój pomysł w 5 minut, czyli pitch deck dla BA.” to praktyczny do bólu pomysł, jak rozmawiać z szefem, interesariuszem, klientem czy inwestorem na temat własnych pomysłów na… wszystko. Niezależnie czy mowa o startupach czy korporacyjnych inicjatywach – zawsze warto mieć w głowie schemat, jaki jest najskuteczniejszy w przekazaniu wartości naszych pomysłów. Do wykorzystania również w domu, jeśli chcemy przekonać małżonka do zakupu absolutnie niezbędnej nowej karty graficznej za 3500 zł 🙂

„Cosmic truths about software requirements” objawione przez wielki autorytet w świecie analizy, Karla Wiegersa był wspaniałym deserem na zakończenie pierwszego dnia konferencji. Jedynym zawodem był brak możliwości obejrzenia Karla na żywo, na co wielu uczestników konferencji liczyło. Żadnej nowej kosmicznej prawdy nie usłyszeliśmy – ale jakże ważne jest przypomnieć sobie o zasadach, których warto się trzymać aby wykonywać dobrze swoją pracę.

Wieczorna integracja uczestników z wykładowcami, choć bardzo sympatyczna (i smaczna!) nie trwała niestety długo – licznie zgromadzonym na konferencji mieszkańcom Trójmiasta dała w kość wczesna pobudka tego dnia. Warto jednak ponownie podkreślić – było nas na konferencji bardzo dużo, byliśmy widoczni i słyszalni. Widać niedosyt spotkań analitycznych w Trójmieście – tym bardziej trzymam kciuki za S3GA, która wprowadziła niedawno realną możliwość nauki i wymiany doświadczeń między analitykami w Trójmieście, oraz za organizatorów lokalnej konferencji BeIT na Politechnice Gdańskiej.

Zanim konferencja się dla mnie skończyła, drugiego dnia wziąłem udział w warsztacie Arniki Hryszko. Będzie to prawdopodobnie szefowa przyszłorocznego ReQuestu, trzymam kciuki! Arnika jest testerem i zorganizowała warsztat dla analityków, aby pomóc im pisać wymagania, tak, by współpraca z testerami układała się najlepiej. Nie miałem wątpliwości, że to jest temat warsztatu, który pasuje mi najbardziej. Mieliśmy do dyspozycji cztery godziny, co ochroniło warsztat przed powierzchownym dotknięciem tematu. Czy nauczyłem się czegoś nowego? Raczej nie. Czy jest szansa, abym był lepszym analitykiem po tym warsztacie? Zdecydowanie tak.

Właściwie jest to również podsumowanie całej dwudniowej konferencji. Warto bywać, warto słuchać, warto uczestniczyć. 

W celu poprawy jakości naszych usług używamy ciasteczek.

Możesz je zablokować poprzez zmianę ustawień przeglądarki.